Przychodzisz do mnie w snach,

bo tylko Tu jest bezpiecznie

i nie trzeba się kryć.

Podajesz mi ciepłą dłoń

i patrzysz na mnie z Milością.

Wtulamy się w Siebie tak mocno

jakbyśmy chcieli stać się Jednością.

Twój dotyk już na moim ciele

i razem mówimy

NARESZCIE...

 

 

Choćbyś odszedł z miasta
będę czekać tu...
Tak jak wierna gwiazda,
będę czekać tu...
Przez czterysta wiosen
i sto długich zim
będę czekać tu,
w mieście tym...

Gdzie byś nie wędrował
w słońcu czy we mgle,
gdzie byś nie żeglował
zapamiętaj, że
nie uciekniesz mi już
nawet w porze snu,
bo ja z całych sił
wciąż czekam tu.

Szczęściem mym są najdroższe twoje oczy,
dobrze wiem, czym są dla mnie usta twe,
szczęściem mym są codzienne twe powroty,
gdy na twój widok zaraz drżę.
Szczęście też odnajduję w twym uśmiechu,
w dłoniach twych, kiedy obejmują mnie.
Szczęście w twoim każdym jest oddechu,
nawet gdy śpisz ja kocham cię.

Mój anioł siedzi nadąsany
odwrócił oczy i zwinął skrzydła
ma dość
moja osoba mu kompletnie obrzydła

Cierpliwość anielska juz się skończyła
nic tylko załamać dłonie
w nerwach zabiera opatrznośc swoją
i z nami koniec

Tyle tłumaczył tyle wyjaśniał
nogi pobrudził na ziemskim padole
a ja wrednie niewdzięczna
i tak dalej robie swoje

Stoi anielisko biedne
łysieja mu skrzydła
włos anielski gubi
i coż poradzić
nawet on mnie już nie lubi..
s...

Zabierz mnie stąd... daleko,
tam gdzie toną chmury
posrebrzane blaskiem słonecznej natury.
Zabierz mnie... i ukryj,
zamknij w światku małym,
tak by twoje dłonie utrzymać zdołały
- naszą wspólną jawę, planetę stworzymy
skąpaną w promieniach,
słońcu je skradniemy.
Będziemy wśród rosy stąpać na bosaka,
otulimy wrzosem wszystkie nagie lata.
Tam niebo swą nagość nam samym powierzy.
Projektować gwiazdy będziemy i księżyc,
by już w naszym świecie nic nigdy nie gasło.
Będę wracać zawsze, gdy się zrobi ciasno -
- na ziemskim padole,
który dziś przygniata
całym swym ciężarem,
już nie pragnę świata.

Nie powiem zostań
Nie powiem odejdź
Wiesz co czuję

Ale czy mogę
Zabrać Ci duszę
Myśli i serce

Myślę że mogę
Ciebie omotać
Splątać i trzymać

Tylko dla siebie
Nie oddam
Nie opuszczę

Ale uwolnię
Jak będziesz wiedział
Że trzeba odejść

Wiesz że pozwolę
Z wielkim bólem
Powiem odejdź

W Twoich ramionach jestem spełniona
Twój zapach Anielski unosi się dookoła
Twój dotyk tak lekki jak piasek z morza
To wszystko co dajesz to miłość szalona
Zostałeś mym szczęsciem na wieczne lata
niech nasza miłość wianek uplata
niech będzie on wielki tworzony przez wieki
bo ścieżka życia chodź krótka bardzo
zapali nam w sercach płomienie radości
i tlić się będzie do późnej starości
gdy starość minie znajdziemy sie
tam gdzie miliony zakochanych par
i w rytmie muzyki co w sercu nam gra
będziemy tańczyć TY i JA...

Nie dbam o szczegóły -
Będę Cię kochać
Aż do krwi
Gorącej jak nasze ciała
Każdego dnia
Wkradam się w Ciebie
Najbardziej jak można
Aż do słodkiego zatracenia
Wszystkiego i wszystkich
Przeniknąć Cię na wskroś
Poza rozkochany cień
Aż po kres sił
Twoich i moich
Nie martwię się niczym
Wstyd ukryłam
Gdzieś w mysiej dziurze
Na biegunach życia
Nie dbam o szczegóły -
O konwenanse
I prawa
O nic
Po prostu
KOCHAM ..

Czy znasz ten stan ducha smutku i tęsknoty?
Zachodzące słońce, kres Twojej roboty.

Gdy staniesz przy mnie blisko, spojrzysz prosto w oczy,
I, gdy mnie swoim silnym ramieniem otoczysz.

Jest mi tak przyjemnie, bezpiecznie się czuję.
Z ogromną radością serce me tańcuje.

Zawirują, zatańczą nasze serca dwa.
Niech rozwieją się smutki, nasza miłość wciąż trwa.

Błękitny kolor nieba cudny jak marzenia,
Nie przysłoni piękna Twojego spojrzenia,
Nic go nie zastąpi, nie ma takiej rzeczy,
Twój wzrok wpatrzony we mnie z wszystkich smutków leczy,
Zachowam w pamięci wszystkie piękne chwilę,
Te związane z Tobą - te spędzone mile,
A wielbić duszę Twoją będę wieki całe,
Bo tak czysta i piękna zasługuję na chwałę,
Inspirowany serca miłosnym uniesieniem,
Zrozumiałam , że jesteś mych marzeń spełnieniem,
Mam nadzieję wielką , że mnie kochasz szczerze,
Że przetrwamy wszystko, do końca - w to wierze...

Czuję zmęczenie,
i nic oprócz zmęczenia...
Czuję,jak wszystko się we mnie zmienia:
uczucia w myśli,
pewność w stan zwątpienia...
To,co bolało wciąż się oddala,
choc czasem chwyta mnie nocą za dłonie,
i tulę duszę swoją do ciała,
zamykam oczy,
ocieram łzy,
uciskam palcami skronie.
Czasem chłód z zewnątrz
dopada serce,
czarne wspomnienia budzą ze snu,
ukrywam swoją twarz
w ramionach,
i wiem,że sama jestem znów!
Sama-bo choć byś
nie wiem jak chciał
być ze mną i tulić mnie
w takiej chwili,
nie ma Cię obok,i muszę żyć tak
jak byśmy razem znowu byli...

W Tobie widzę światło...
które każdy mrok rozjaśni..

Przy Tobie czuję szczęście...
które na mej twarzy maluje radosny uśmiech..

Gdy jestem blisko Ciebie czuję się bezpiecznie...
szczególnie w czułym objęciu twych ramion..

Gdy spoglądam w Twoje oczy...
które z utęsknieniem wpatrują się we mnie..

Wiem...
Wiem, że to MIŁOŚĆ..

Gdy nadchodzą te dni świąteczne

Gdy na zewnątrz robi się bajecznie

Gdy kolęda do drzwi się zbliża

Gdy na zewnątrz nagle robi się cisza

Ja przy stole usiądę jak co roku

Schylę głowę w swym zamyśleniu

I podziękuję , że w tym życia lśnieniu

Bóg dał mi Twą najdroższą postać

Nie pozwolił w bezduszności zostać.

Pokazał -miłość w postaci najczystszej

Duszy idealnej , tylko dla mnie przejżystej .

Nauczył wzajemnie kochać i szanować

Bo na takiej miłości warto świat budować !

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

>center>